KSM-owicze uratowali życie

Rok te­mu na­krę­ci­li film pt. Szturm i wy­sła­li na kon­kurs „Po­móż oca­lić ży­cie bez­bron­ne­mu” or­ga­ni­zo­wa­ny przez Pol­skie Sto­wa­rzy­sze­nie Obroń­ców Ży­cia Czło­wie­ka. Obej­rza­ła go pew­na ko­bie­ta, któ­ra za­sta­na­wia­ła się nad abor­cją. Film po­mógł otwo­rzyć jej oczy. Dziec­ko ży­je.

Człon­ko­wie Ka­to­lic­kie­go Sto­wa­rzy­sze­nia Mło­dzie­ży w Że­le­cho­wie nie spo­czę­li na lau­rach. W tym ro­ku po­now­nie wzię­li udział w kon­kur­sie i... zdo­by­li pierw­sze miej­sce w ka­te­go­rii mul­ti­me­dial­nej. Wia­do­mość o ura­to­wa­nym ma­leń­stwie by­ła naj­lep­szą mo­ty­wa­cją, ja­ką moż­na so­bie wy­obra­zić, dla­te­go po­my­słów na dzia­łal­ność w obro­nie ży­cia im nie bra­ku­je. Ich te­go­rocz­ny film Wzór opo­wia­da hi­sto­rię mło­dej mat­ki, któ­ra w osa­mot­nie­niu i lę­ku o ży­cie swo­je i ma­leń­stwa ocze­ku­je je­go na­ro­dzin. Oj­ciec dziec­ka słu­ży na mi­sji w Afga­ni­sta­nie i stop­nio­wo, z od­da­le­nia, do­ra­sta do oj­co­stwa.

foto_01-03_11-2016

Na­ta­lia Żak, au­tor­ka fa­bu­ły, opo­wia­da, jak moż­na ro­zu­mieć ty­tuł fil­mu: – Chcia­łam, aby ty­tuł nie zdra­dzał zbyt wie­le i aby nie był zbyt oczy­wi­sty. Chcia­łam, że­by każ­de­mu po­wstał w gło­wie ja­kiś „wzór”: mat­ki, któ­ra de­cy­du­je się po­świę­cić swo­je ży­cie dla dziec­ka, oj­ca, któ­ry po­świę­ca się oj­czyź­nie, ka­pła­na, któ­ry trosz­czy się o wier­nych. Mo­że to też być wzór świę­to­ści, po­przez na­wią­za­nie do św. Jo­an­ny Be­ret­ty Mol­li, czy wzór woj­sko­we­go mo­ty­wu mo­ro, na któ­rym po­ja­wia się ty­tuł fil­mu.

Sa­ma re­ali­za­cja fil­mu wy­ma­ga­ła du­żych umie­jęt­no­ści – nie tyl­ko ak­tor­skich, ale też tech­nicz­nych. Naj­wię­cej trud­no­ści ak­to­rom spra­wia­ło wczu­cie się w ro­lę pod­czas sce­ny mo­dli­twy. Nie by­ło żad­ne­go za­pi­sa­ne­go frag­men­tu tek­stu, któ­ry głów­ni bo­ha­te­ro­wie mie­li­by wy­re­cy­to­wać z pa­mię­ci.

– Chcie­li­śmy, aby wy­szło to od nich, w spo­sób na­tu­ral­ny i praw­dzi­wy, a tym sa­mym przej­mu­ją­cy, chwy­ta­ją­cy za ser­ce. Za­rów­no Ola, jak i Da­niel, po przed­sta­wie­niu mo­je­go bar­dzo ogól­ne­go za­ry­su i drob­nych su­ge­stii, sa­mi wy­my­śli­li tekst roz­mo­wy z Bo­giem – mó­wi Na­ta­lia. – Z tech­nicz­ne­go punk­tu wi­dze­nia, naj­trud­niej by­ło do­brać od­po­wied­nią opra­wę mu­zycz­ną do fi­na­ło­wej sce­ny i pod­ło­żyć ją tak, by wraz z ob­ra­zem zło­ży­ła się na wzru­sza­ją­cą ca­łość – do­da­je.

Kie­dy oglą­dam film, wy­raź­nie wi­dzę, że twór­com uda­ło się osią­gnąć cel. Tak­że in­ter­nau­ci pi­szą w ko­men­ta­rzach, że ob­raz wy­ci­snął im łzy z oczu.

Do ko­go skie­ro­wa­ny jest Wzór i co ma uświa­do­mić?

– Li­czy­my na każ­de­go, kto chce po­móc w oca­le­niu ży­cia nie­na­ro­dzo­nych – mó­wi ks. Krzysz­tof Ba­na­siuk, opie­kun KSM-owi­czów z Że­le­cho­wa. – Przy­po­mnij­my, że film i ca­ły kon­kurs te­go do­ty­czy. A na­szej wspól­no­cie KSM-u za­le­ży na tym, by ten film otwo­rzył ser­ca lu­dzi na dar du­cho­wej ad­op­cji dziec­ka po­czę­te­go. Pra­gnie­my też, by do­tarł do osób, któ­re zma­ga­ją się z my­śla­mi lub na­ci­skiem w kwe­stii do­ko­na­nia abor­cji. I tu­taj obo­wiąz­ko­wą po­zy­cją są fil­my Ma­ma, Szturm Wzór. To swe­go ro­dza­ju tryp­tyk czy try­lo­gia w kwe­stii obro­ny ży­cia nie­na­ro­dzo­nych. Czy te fil­my nie od­da­ją te­go, co naj­waż­niej­sze: bó­lu po abor­cji, war­to­ści mo­dli­twy, ra­do­ści z na­ro­dzin dziec­ka? – py­ta ksiądz Krzysz­tof. To pod je­go kie­run­kiem mło­dzież przy­go­to­wa­ła pra­cę na kon­kurs. – Ma­my na­dzie­ję, że współ­cze­sny czło­wiek po obej­rze­niu fil­mu uświa­do­mi so­bie ogrom­ną god­ność dru­gie­go czło­wie­ka i war­tość mo­dli­twy – do­da­je.

Naj­waż­niej­sze jest prze­ka­za­nie im­pul­su do dzia­ła­nia. A co mo­że być pięk­niej­szym owo­cem dzia­ła­nia niż ura­to­wa­nie ży­cia czło­wie­ka? Mło­dzież z KSM-u osią­gnę­ła wię­cej, niż moż­na so­bie wy­obra­zić!

 

Ewa Rej­man

 

Za­chę­ca­my do re­gu­lar­ne­go ko­rzy­sta­nia z ser­wi­su in­ter­ne­to­we­go: www.pro-life.pl. Ak­tu­al­no­ści na: www.facebook.com/psozc