Królowa z Południa

Rów­nież i kró­lo­wa Sa­by, usły­szaw­szy roz­głos [mą­dro­ści] Sa­lo­mo­na, przy­by­ła, aby oso­bi­ście się o niej prze­ko­nać. Przy­je­cha­ła więc do Je­ro­zo­li­my ze świet­nym or­sza­kiem i wiel­błą­da­mi, dźwi­ga­ją­cy­mi won­no­ści i bar­dzo du­żo zło­ta oraz dro­go­cen­nych ka­mie­ni. Na­stęp­nie przy­szła do Sa­lo­mo­na i od­by­ła z nim roz­mo­wę o wszyst­kim, co ją nur­to­wa­ło. Sa­lo­mon zaś udzie­lił jej wy­ja­śnień we wszyst­kich za­gad­nie­niach przez nią po­ru­szo­nych. Nie by­ło za­gad­nie­nia, nie­zna­ne­go kró­lo­wi, któ­re­go by jej nie wy­ja­śnił. (1 Krl 10,1–3)

Bi­blia nie po­da­je imie­nia kró­lo­wej: w Sta­rym Te­sta­men­cie fi­gu­ru­je nie­odmien­nie ja­ko „kró­lo­wa Sa­by”, a Je­zus na­zy­wa ją „kró­lo­wą z Po­łu­dnia”, któ­ra mia­ła przy­być z „krań­ców zie­mi” (Mt 12,42, Łk 11,31). Jej po­stać wy­stę­pu­je w arab­skim folk­lo­rze ja­ko Bil­kis, na­to­miast u Etiop­czy­ków ja­ko Ma­ke­da, sta­no­wiąc je­den z fun­da­men­tów ich toż­sa­mo­ści: we­dług le­gen­dy mia­ła z Sa­lo­mo­nem sy­na i sta­ła się za­ło­ży­ciel­ką dy­na­stii.

Przy­po­mi­na­jąc baśń, sta­ro­te­sta­men­to­wy opis spo­tka­nia wład­czy­ni z kra­ju Sa­by i kró­la Sa­lo­mo­na od wie­ków wzbu­dzał wąt­pli­wo­ści w ba­da­czach Bi­blii. Nie­do­wie­rza­nie bu­dzi­ła sa­ma po­stać kró­lo­wej, kraj jej po­cho­dze­nia i oko­licz­no­ści po­dró­ży. Wąt­pio­no w ich hi­sto­rycz­ność, bo nie dys­po­no­wa­no żad­ny­mi ma­te­ria­ła­mi źró­dło­wy­mi, któ­re mo­gły­by zwe­ry­fi­ko­wać bi­blij­ne i tra­dy­cyj­ne in­for­ma­cje, umiesz­cza­ją­ce to zda­rze­nie ok. 950 r. p.Chr. Nic do­tąd nie do­wo­dzi­ło, by na Pół­wy­spie Arab­skim ist­nia­ło wów­czas ja­kie­kol­wiek roz­wi­nię­te pań­stwo, bo naj­star­sze ozna­ki cy­wi­li­za­cji da­to­wa­no na 700 r. p.Chr. Jed­nak w la­tach 80. XX w., w po­bli­żu mia­sta Ma­rib, od­na­le­zio­no ce­ra­micz­ne odłam­ki, któ­re oka­za­ły się star­sze o 800 lat.

foto_01-02_01-2012

Ko­lej­ne od­kry­cia przy­czy­ni­ły się do zlo­ka­li­zo­wa­nia na te­re­nie Je­me­nu pań­stwa Sa­bej­czy­ków, uwa­ża­ne­go przez nie­któ­rych ba­da­czy za iden­tycz­ne z wy­stę­pu­ją­cą w Bi­blii Sa­bą. Wska­zy­wa­no rów­nież wschod­nie wy­brze­że Afry­ki ja­ko miej­sce za­miesz­ka­nia te­go lu­du. Za sa­bej­ską sto­li­cę ucho­dzi Ma­rib, w po­bli­żu któ­re­go spod pia­sków pu­sty­ni wy­ła­nia się sta­ro­żyt­na bu­dow­la, zna­na pod na­zwą… Mah­ram Bi­lqis. „Świą­ty­nia Bil­kis” by­ła ośrod­kiem kul­tu i miej­scem piel­grzym­ko­wym wy­znaw­ców.

Ko­lej­ne prze­słan­ki zwięk­sza­ją­ce praw­do­po­do­bień­stwo kró­lew­skie­go spo­tka­nia do­pi­sa­ły od­kry­cia ar­che­olo­gicz­ne ostat­nich lat. W 1998 ro­ku roz­po­czę­ły się pra­ce ar­che­olo­gicz­ne nad Mah­ram Bi­lqis, któ­re od­sło­ni­ły kil­ka­set in­skryp­cji, do­ku­men­tu­ją­cych m.in. ro­dy kró­lew­skie. Wśród spi­sa­nych imion nie bra­ku­je rów­nież żeń­skich.

W lu­tym po­ja­wi­ły się in­for­ma­cje, że bry­tyj­scy ar­che­olo­dzy na­tra­fi­li na po­zo­sta­ło­ści ko­pal­ni zło­ta w pół­noc­no­etiop­skim re­gio­nie Ti­graj na pła­sko­wy­żu Ghe­ral­ta.

Oko­li­ce te tra­dy­cyj­nie wią­że się z wpły­wa­mi sa­bej­ski­mi, a po­cho­dze­nia ko­pal­ni do­wo­dzą od­na­le­zio­ne w niej sym­bo­le i in­skryp­cje. Zło­to po­da­ro­wa­ne Sa­lo­mo­no­wi (po­nad 4 to­ny!) mo­gło za­tem po­cho­dzić z ta­kiej wła­śnie sa­bej­skiej ko­pal­ni.

Osta­tecz­ne roz­wi­kła­nie ta­jem­ni­cy „kró­lo­wej z Po­łu­dnia” jest ma­ło praw­do­po­dob­ne, jed­nak od­kry­cia ar­che­olo­gicz­ne przy­czy­ni­ły się do przy­bli­że­nia nam świa­ta zna­ne­go z frag­men­tów Pi­sma Świę­te­go.

 

 

Mi­chał Nie­niew­ski