Kroczmy za głosem sumienia

Dro­dzy bra­cia i sio­stry,

Ewan­ge­lia (…) (Łk 9, 51–62) uka­zu­je bar­dzo waż­ne wy­da­rze­nie w ży­ciu Chry­stu­sa: chwi­lę, gdy – jak pi­sze św. Łu­kasz – „(Je­zus) po­sta­no­wił udać się do Je­ro­zo­li­my” (9, 51). (…). Od tej chwi­li, po owej „sta­now­czej de­cy­zji” Je­zus zmie­rza pro­sto do ce­lu i rów­nież oso­bom, któ­re spo­ty­ka i któ­re pro­szą Go, aby mo­gły pójść za Nim, wy­raź­nie przed­sta­wia wa­run­ki na­śla­do­wa­nia Go (…). Ale Je­zus ni­cze­go nie na­rzu­ca (…). I ta­ka jest po­ko­ra Je­zu­sa: za­wsze nas za­pra­sza, nie na­rzu­ca.

Wszyst­ko to skła­nia nas do za­sta­no­wie­nia. Mó­wi nam na przy­kład o tym, jak wiel­kie zna­cze­nie, tak­że dla Je­zu­sa, mia­ło su­mie­nie: słu­cha­nie w swo­im ser­cu gło­su Oj­ca i pój­ście za Nim. (…)

Je­zus chce nas, chrze­ści­jan, uczy­nić wol­ny­mi, jak On. Tą wol­no­ścią, któ­ra po­cho­dzi z dia­lo­gu z Oj­cem, z te­go dia­lo­gu z Bo­giem. Je­zus nie chce ani chrze­ści­jan ego­istów, któ­rzy idą za wła­snym Ja i nie roz­ma­wia­ją z Bo­giem, ani chrze­ści­jan sła­bych (…) Je­śli chrze­ści­ja­nin nie umie roz­ma­wiać z Bo­giem, nie umie usły­szeć Bo­ga w swo­im su­mie­niu, nie jest wol­ny: nie jest wol­ny.

Dla­te­go po­win­ni­śmy na­uczyć się wsłu­chi­wać jesz­cze bar­dziej w swo­je su­mie­nie (…), któ­re jest we­wnętrz­ną prze­strze­nią słu­cha­nia praw­dy, do­bra, wsłu­chi­wa­nia się w głos Bo­ga; jest to we­wnętrz­ne miej­sce mo­jej re­la­cji z Tym, któ­ry prze­ma­wia do mo­je­go ser­ca i po­ma­ga mi roz­po­zna­wać i ro­zu­mieć dro­gę, na któ­rą po­wi­nie­nem wejść (…)

Naj­święt­sza Ma­ry­ja Pan­na z wiel­ką pro­sto­tą ser­ca słu­cha­ła i roz­wa­ża­ła w głę­bi swe­go ser­ca Sło­wo Bo­że i to, co spo­ty­ka­ło Je­zu­sa. Po­stę­po­wa­ła za swo­im Sy­nem z we­wnętrz­nym prze­ko­na­niem i moc­ną na­dzie­ją. Niech Ma­ry­ja po­mo­że nam sta­wać się co­raz bar­dziej ludź­mi su­mie­nia, wol­ny­mi w su­mie­niu, gdyż w su­mie­niu od­by­wa się dia­log z Bo­giem; męż­czy­zna­mi i ko­bie­ta­mi zdol­ny­mi do słu­cha­nia gło­su Bo­ga i zde­cy­do­wa­ne­go po­stę­po­wa­nia zgod­nie z nim.

 

Oj­ciec Świę­ty Fran­ci­szek

Wa­ty­kan, 30.06.2013 r.