Jedno święto – wiele treści

2 lu­te­go Ko­ściół ob­cho­dzi świę­to Ofia­ro­wa­nia Pań­skie­go. To pa­miąt­ka spo­tka­nia no­wo­na­ro­dzo­ne­go Je­zu­sa z Sy­me­onem al­bo oczysz­cze­nia Ma­ryi. Zwy­cza­jo­wo mó­wi­my, że to świę­to Mat­ki Bo­żej Grom­nicz­nej, któ­ra jest sku­tecz­nym pio­ru­no­chro­nem – do­słow­nie i w prze­no­śni.

Jó­zef i Ma­ry­ja przy­nie­śli Je­zu­sa do świą­ty­ni w Je­ro­zo­li­mie, aby ofia­ro­wać dziec­ko Bo­gu do­kład­nie 40 dni po na­ro­dzi­nach (to dla­te­go świę­to Ofia­ro­wa­nia Pań­skie­go ob­cho­dzi­my 2 lu­te­go – od 25 grud­nia mi­ja wte­dy do­kład­nie 40 dni). Wy­peł­ni­li w ten spo­sób pra­wo Sta­re­go Te­sta­men­tu – od cza­sów nie­wo­li egip­skiej, w cza­sie któ­rej oca­le­ni zo­sta­li pier­wo­rod­ni, każ­dy pierw­szy ży­dow­ski syn był uwa­ża­ny za wła­sność Bo­ga. Ce­le­bro­wa­no tę praw­dę, skła­da­jąc dziec­ko w rę­ce ka­pła­na w Świą­ty­ni Je­ro­zo­lim­skiej (póź­niej nie­mow­lę na­leż­ło sym­bo­licz­nie wy­ku­pić).

foto_01-03_02-2016

Łu­kasz Ewan­ge­li­sta za­zna­cza, że wów­czas w świą­ty­ni Jó­zef i Ma­ry­ja „mie­li rów­nież zło­żyć w ofie­rze pa­rę sy­no­gar­lic al­bo dwa mło­de go­łę­bie” (Łk 2, 24).

Ten ry­tu­ał od­no­si się z ko­lei do ofia­ry skła­da­nej przez mat­kę dziec­ka, któ­ra przez 40 dni od na­ro­dzin sy­na by­ła nie­czy­sta. Za­zwy­czaj ko­bie­ty przy­no­si­ły do świą­ty­ni ba­ran­ki, ale w przy­pad­ku lu­dzi ubo­gich, ta­kich jak Ma­ry­ja i Jó­zef, wy­star­cza­ły dwa go­łę­bie.

Po­za ty­mi dwo­ma wy­da­rze­nia­mi w po­cząt­kach chrze­ści­jań­stwa czczo­no w tym dniu tak­że fakt spo­tka­nia Chry­stu­sa ze wszyst­ki­mi ludź­mi, któ­rych sym­bo­li­zu­je Sy­me­on. Pod­czas spo­tka­nia z Dzie­ciąt­kiem wy­po­wie­dział cha­rak­te­ry­stycz­ne sło­wa: „mo­je oczy uj­rza­ły Two­je zba­wie­nie, któ­reś przy­go­to­wał wo­bec wszyst­kich na­ro­dów: świa­tło na oświe­ce­nie po­gan i chwa­łę lu­du Twe­go, Izra­ela” (Łk 2, 30–32). Sta­rzec oświe­co­ny Du­chem Świę­tym do­strzegł w 40-dnio­wym dziec­ku Zba­wi­cie­la wszyst­kich na­ro­dów – za­rów­no po­gan, jak i Ży­dów, któ­rzy ocze­ki­wa­li przyj­ścia Me­sja­sza. Co wię­cej, Sy­me­on na­zwał Je­zu­sa „świa­tłem”. To stąd tra­dy­cja bło­go­sła­wie­nia świec w tym dniu.

W Pol­sce to świę­to ma cha­rak­ter wy­bit­nie ma­ryj­ny. Na­zy­wa­ne by­wa Mat­ki Bo­żej Grom­nicz­nej i na­wią­zu­je do świec – grom­nic, któ­re za­pa­la­no nie­gdyś w cza­sie burz, aby kry­te strze­chą, drew­nia­ne do­mo­stwa chro­ni­ły przed gro­ma­mi.

W wie­lu do­mach zwy­czaj ten za­cho­wał się do dziś. W dniu Mat­ki Bo­żej Grom­nicz­nej pa­trzy­my na Ma­ry­ję jak na tę, któ­ra przy­nio­sła świa­tu Świa­tło.

Dla św. Ja­na Paw­ła II ofia­ro­wa­nie Je­zu­sa by­ło wy­mow­ną iko­ną cał­ko­wi­te­go od­da­nia ży­cia Bo­gu, dla­te­go wła­śnie na 2 lu­te­go usta­no­wił Świa­to­wy Dzień Ży­cia Kon­se­kro­wa­ne­go. Od bli­sko 20 lat ma­my w tym dniu oka­zję do re­flek­sji nad fak­tem ży­cia na wy­łącz­ność po­świę­co­ne­go Bo­gu.

W świę­to Ofia­ro­wa­nia Pań­skie­go w li­tur­gii Sło­wa Je­zus po raz ostat­ni po­ja­wia się ja­ko dziec­ko, dla­te­go np. w Pol­sce tra­dy­cyj­nie koń­czy się wte­dy okres Bo­że­go Na­ro­dze­nia (choć li­tur­gicz­nie ma to miej­sce w nie­dzie­lę Chrztu Pań­skie­go). Prze­sta­je­my śpie­wać ko­lę­dy i roz­bie­ra­my cho­in­ki.

 

Prze­mek Ra­dzyń­ski