Jest naj­star­szą bi­blio­teką uni­wer­sy­tecką w Pol­sce. Zbu­do­wana zo­stała na polu, na któ­rym kie­dyś ro­sły ziem­niaki. Ma 25 ty­sięcy czy­tel­ni­ków. Rocz­nie wy­po­ży­cza 400 ty­sięcy książek.

Bi­blio­teka Ja­giel­loń­ska (BJ) kryje w so­bie bo­gac­two słów i my­śli. Znaj­duje się w cen­trum Kra­kowa. Roz­miar gma­chu po­cząt­kowo przy­tła­cza. Po le­wej stro­nie wej­ścia głów­nego stoi nie­wielki re­gał z książ­kami prze­zna­czo­nymi na bo­ok­cros­sing. Chętni mogą za­brać lek­turę do domu, po­zo­sta­wia­jąc w za­mian ja­kąś inną. Czy­tel­ni­kiem może zo­stać każda peł­no­let­nia osoba, która jest zwią­zana z Kra­ko­wem szkołą, stu­diami lub pracą. Peł­no­letni uczeń szkoły śred­niej może wy­po­ży­czać książki, a nie­peł­no­letni ko­rzy­stać z nich tylko w czy­tel­niach. Do BJ za­pi­sa­nych jest bli­sko 25 ty­sięcy czy­tel­ni­ków, któ­rzy rocz­nie wy­po­ży­czają po­nad 400 ty­sięcy dzieł, głów­nie ksią­żek naukowych.

foto_01-03_17-2017

Szu­fladki z karteczkami

Osoby ko­rzy­sta­jące z czy­telni mu­szą po­zo­sta­wić okry­cie wierzch­nie w szatni a to­rebki i ple­caki w spe­cjal­nych szaf­kach. Pod­ręczne rze­czy trzeba wło­żyć do ko­szyka, do któ­rego przy wcho­dze­niu na pię­tra z czy­tel­niami (i scho­dze­niu z nich) za­wsze za­gląda czujne oko ochro­nia­rza. Wy­po­ży­czal­nia znaj­duje się na wprost wej­ścia głów­nego. Można w niej ode­brać książki za­mó­wione z ma­ga­zynu ogól­nego. Ka­ta­log kom­pu­te­rowy ist­nieje od 1994 r., ale jesz­cze nie wszyst­kie zbiory się w nim znaj­dują. Je­śli nie ma w nim po­szu­ki­wa­nej lek­tury, trzeba udać się do ka­ta­logu kart­ko­wego. To zbiór bar­dzo wielu szu­fla­dek z kar­tecz­kami z opi­sami ksią­żek, uło­żo­nych przed­mio­towo (we­dług ha­seł przed­mio­to­wych np. me­dy­cyna, prawo) lub al­fa­be­tycz­nie (we­dług na­zwi­ska au­tora lub ty­tułu publikacji).

Ko­lejka elektryczna

Gdy przy­cho­dzi za­mó­wie­nie od czy­tel­nika, w ma­ga­zy­nie, który zaj­muje sześć pię­ter (!), au­to­ma­tycz­nie dru­kuje się re­wers. Pra­cow­nicy od­szu­kują wo­lu­miny po sy­gna­tu­rze, czyli ko­lejno nada­wa­nym nu­me­rze, na ogrom­nych, wy­so­kich pół­kach. Książki wkła­dają do spe­cjal­nego wózka, który po szy­nach mknie do wy­po­ży­czalni. Tam, odło­żone na półkę, cze­kają na czytelnika.

Na­bytki i dublety

Wszyst­kie książki, które uka­zują się w Pol­sce po­winny tra­fić do BJ w dwóch eg­zem­pla­rzach w ra­mach tzw. eg­zem­pla­rza obo­wiąz­ko­wego, prze­sy­ła­nego przez wy­daw­ców. Je­den jest ar­chi­wi­zo­wany, drugi udo­stęp­niany czy­tel­ni­kom. Bi­blio­teka gro­ma­dzi rów­nież książki za­gra­niczne trak­tu­jące o Pol­sce (tzw. po­lo­nika). Mie­sięcz­nie BJ otrzy­muje około sze­ściu ty­sięcy ksią­żek i około czter­na­stu ty­sięcy cza­so­pism. Roczne wpływy zaj­mują w ma­ga­zy­nach kil­ka­set me­trów bie­żą­cych! Ich opra­co­wa­niem zaj­muje się kil­ka­dzie­siąt osób. Każda książka zo­staje wcze­śniej wpi­sana do in­wen­ta­rza i ska­ta­lo­go­wana. Ma nadaną sy­gna­turę i kod kre­skowy, by mo­gła być udo­stęp­niana. W we­wnętrz­nym ma­ga­zy­nie stoją wy­so­kie półki z usze­re­go­wa­nymi al­fa­be­tycz­nie cza­so­pi­smami. Cze­kają, aż uzbiera się cały rocz­nik, który jest opra­wiany i wy­sy­łany do ma­ga­zynu głów­nego. Po­bli­ski ma­ga­zyn wy­peł­niony jest du­ble­tami i dru­kami zbęd­nymi. Część z nich tra­fia do bi­blio­tek pu­blicz­nych, szkol­nych i uczelnianych.

 

Agata Gołda

 

Wię­cej w dru­ko­wa­nym wy­da­niu „Drogi”. Za­chę­camy do pre­nu­me­raty. O „Drogę” py­taj­cie także w swo­ich parafiach.

 

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: