Gdy rodzic jest daleko

Chle­ba na­sze­go, po­wsze­dnie­go… I że­by ta­ta nie mu­siał pra­co­wać za gra­ni­cą.

Po­nad 2 mi­lio­ny Po­la­ków miesz­ka za gra­ni­cą. Co dru­gi emi­grant ży­je w Wiel­kiej Bry­ta­nii lub Niem­czech. Sie­dem na dzie­sięć osób zna ro­da­ka, któ­ry prze­by­wa na ob­czyź­nie. Trzech na czte­rech Po­la­ków wy­jeż­dża w po­szu­ki­wa­niu pra­cy. Emi­gru­ją głów­nie lu­dzie mło­dzi – po­nad 60 proc. osób w wie­ku od 18 do 24 lat my­śli o pra­cy za gra­ni­cą. To smut­ne, bo w Pol­sce się wy­kształ­ci­li i wy­cho­wa­li. Jed­nak szcze­gól­nie smut­no jest wte­dy, gdy na emi­gra­cję de­cy­du­je się ma­ma lub ta­ta. Dla­cze­go roz­łą­ka jest ta­ka trud­na?

foto_01-01_10-2015

Zrób­cie plan dla ro­dzi­ny

– Czas do­ra­sta­nia to czas szcze­gól­nej wraż­li­wo­ści, gdzie kształ­tu­je się bądź utrwa­la oso­bo­wość, z któ­rą wcho­dzi­my w do­ro­sły świat – mó­wi pa­ni Ali­cja Kmie­to­wicz- Sy­no­wiec, psy­cho­log. – To czas wy­od­ręb­nia­nia się i kształ­to­wa­nia po­czu­cia wła­snej toż­sa­mo­ści. Do pra­wi­dło­we­go prze­bie­gu tych skom­pli­ko­wa­nych pro­ce­sów psy­cho­lo­gicz­nych, któ­re roz­po­czy­na­ją się od mo­men­tu na­ro­dze­nia, dziec­ko po­trze­bu­je mieć i ma­mę i ta­tę – za­zna­cza pa­ni Ali­cja. Pod­kre­śla, że oby­dwo­je ro­dzi­ce są tak sa­mo waż­ni. Ma­ma, choć­by by­ła naj­lep­sza i naj­wspa­nial­sza, nie za­stą­pi bra­ku­ją­ce­go ta­ty. I od­wrot­nie.

– A tym bar­dziej nikt nie za­stą­pi ich obu, na­wet naj­lep­si dziad­ko­wie czy wu­jo­stwo. Na­to­miast ro­dzi­na mo­że ode­grać zna­czą­cą ro­lę w zła­go­dze­niu prze­bie­gu pro­ce­su roz­sta­nia – do­po­wia­da psy­cho­log. De­cy­zja o roz­sta­niu ze współ­mał­żon­kiem i dzieć­mi, jest zwy­kle jed­ną z naj­trud­niej­szych w ży­ciu. Nie­ste­ty, wie­le pol­skich ro­dzin po­dej­mu­ją ją nie po to, że­by za­ro­bić na naj­lep­sze au­to czy du­ży dom, ale po pro­stu na chleb. – Kie­dy wy­jazd w ce­lach za­rob­ko­wych jest na­praw­dę ko­niecz­ny, ide­al­nym roz­wią­za­niem jest wte­dy wy­pra­co­wa­nie wspól­nych dla ca­łej ro­dzi­ny stra­te­gii ra­dze­nia so­bie w tej sy­tu­acji.

 

Mag­da­le­na Gu­ziak-No­wak

 

Wię­cej w dru­ko­wa­nym wy­da­niu „Dro­gi”. Za­chę­ca­my do pre­nu­me­ra­ty. O „Dro­gę” py­taj­cie tak­że w swo­ich pa­ra­fiach.