Edukacja czy dezinformacja?

W pew­nym kra­ju Mi­ni­ster­stwo Edu­ka­cji po­sta­no­wi­ło za­jąć się pro­ble­mem wy­pad­ków dro­go­wych, w któ­rych gi­ną mło­dzi lu­dzie. Usta­lo­no, że naj­częst­szą przy­czy­ną tra­ge­dii jest prze­bie­ga­nie przez jezd­nię w nie­do­zwo­lo­nych miej­scach i nie­prze­strze­ga­nie za­sad ru­chu dro­go­we­go. Po dłu­gich dys­ku­sjach usta­lo­no roz­wią­za­nie – ku­pi­my na­sto­lat­kom ka­ski, bę­dzie bez­piecz­niej!

Sy­tu­acja opo­wie­dzia­na w tej hi­sto­ryj­ce jest ab­sur­dal­na? To mo­że za­cznij­my ina­czej. Pol­ska. In­sty­tu­cje ma­ją­ce chro­nić dzie­ci i mło­dzież po­sta­no­wi­ły po­ra­dzić so­bie z cho­ro­ba­mi we­ne­rycz­ny­mi, tzw. „nie­chcia­ny­mi cią­ża­mi” i in­ny­mi pro­ble­ma­mi wy­ni­ka­ją­cy­mi z przed­wcze­sne­go po­dej­mo­wa­nia współ­ży­cia sek­su­al­ne­go. Ja­kie są po­my­sły na za­ra­dze­nie sy­tu­acji? Lek­cje wy­cho­wa­nia sek­su­al­ne­go, na któ­rych bę­dą uczyć np. ko­rzy­sta­nia ze środ­ków an­ty­kon­cep­cyj­nych.

foto_01-02_10-2015

Bez­pie­czeń­stwo?

Szko­da, że ni­ko­mu nie przy­cho­dzi o gło­wy, że naj­lep­szym i naj­bez­piecz­niej­szym po­my­słem na unik­nię­cie wy­pad­ku, jest jed­nak po­cze­ka­nie i przej­ście na zie­lo­nym świetle.Podobnie, naj­lep­szą ochro­ną przed HIV jest po­cze­ka­nie ze współ­ży­ciem do ślu­bu i wier­ność żonie/mężowi do koń­ca ży­cia.

We­dług naj­now­szych stan­dar­dów edu­ka­cji sek­su­al­nej, pro­po­no­wa­nych przez Świa­to­wą Or­ga­ni­za­cję Zdro­wia, wie­dzę o me­to­dach an­ty­kon­cep­cyj­nych po­win­no się prze­ka­zy­wać dzie­ciom w gru­pie wie­ko­wej 6–9 lat. Zresz­tą, sek­se­du­ka­to­rzy wzbu­dza­ją po­dziw swo­ją kon­se­kwen­cją, su­ge­ru­jąc mó­wie­nie na­sto­lat­kom w prze­dzia­le 12–15 lat o spo­so­bach od­twa­rza­nia bło­ny dzie­wi­czej. I po co to wszyst­ko? Każ­de­go ro­ku śmierć ty­się­cy mło­dych lu­dzi, umie­ra­ją­cych na AIDS i in­ne cho­ro­by, po­twier­dza nie­sku­tecz­ność ich me­tod. Jak po­ka­zu­ją ba­da­nia, za­wod­ność pre­zer­wa­tyw w gru­pie ko­biet po­ni­żej 20. ro­ku ży­cia, ubo­gich i ży­ją­cych w kon­ku­bi­na­tach, wy­no­si aż 71,7 proc. Ozna­cza to, że na 1000 ko­biet aż 717 zaj­dzie w cią­żę pod­czas pierw­sze­go ro­ku współ­ży­cia! War­to też wspo­mnieć o nie­któ­rych ne­ga­tyw­nych skut­kach sto­so­wa­nia środ­ków an­ty­kon­cep­cyj­nych. Są to nie­płod­ność, zwięk­sze­nie ry­zy­ka za­cho­ro­wa­nia na ra­ka, cho­ro­by ser­co­we, na­czy­nio­we i wie­le in­nych.

 

Ewa Rej­man

 

Wię­cej w dru­ko­wa­nym wy­da­niu „Dro­gi”. Za­chę­ca­my do pre­nu­me­ra­ty. O „Dro­gę” py­taj­cie tak­że w swo­ich pa­ra­fiach.