Drodzy Czytelnicy!

Naj­pierw prze­ży­wasz, że nie masz obok sie­bie chłopaka/dziewczyny. Smut­no ci, że bra­ku­je ko­goś, z kim moż­na by wyjść na spa­cer czy do ki­na. I na­gle jest. Na two­jej dro­dze sta­je on/ona. Wy­da­je ci się, że to ten je­den jedyny/jedna je­dy­na i że już za­wsze bę­dzie­cie ra­zem. Czu­jesz mo­ty­le w brzu­chu za każ­dym ra­zem, gdy się spo­ty­ka­cie, a na­wet na sa­mą myśl o tym. Czas spę­dza­ny ra­zem trak­tu­jesz jak coś wy­jąt­ko­we­go. Je­ste­ście szczę­śli­wi, bo za­ko­cha­ni. Pa­trzy­cie w tym sa­mym kie­run­ku.

Im wię­cej ran­dek za wa­mi, tym wię­cej po­ja­wia się py­tań o to, w któ­rym miej­scu po­sta­wić gra­ni­cę fi­zycz­nej bli­sko­ści. A czy­stość jest bar­dzo waż­nym ele­men­tem cho­dze­nia ze so­bą i na­rze­czeń­stwa. Mag­da­le­na Urlich pi­sze o tym, że „gdy ży­ję w czy­sto­ści zgod­nie ze swo­im sta­nem ży­cia (ja­ko oso­ba sa­mot­na, w mał­żeń­stwie lub za­ko­nie, ka­płań­stwie), je­stem wier­na te­mu, w co wie­rzę. Mo­ja wia­ra jest spój­na, gdy ma od­zwier­cie­dle­nie w ży­ciu”. O tym, że war­to za­wal­czyć o czy­stość, prze­ko­nu­ją Ania i dwa mał­żeń­stwa – Mag­da i Ma­rek oraz Jo­an­na i Piotr.

W czę­ści dla bierz­mo­wa­nych Ma­rek Sta­roń opo­wia­da o swo­jej Bo­żej ma­tu­rze. Ksiądz Ma­rek Dzie­wiec­ki pi­sze o na­wró­ce­niu, któ­re jest zy­skiem, a ks. Ka­mil Go­łusz­ka pod­po­wia­da, ja­ką dro­gą wę­dro­wać do świę­to­ści. Mar­cin Zie­liń­ski dzie­li się świa­dec­twem na­wró­ce­nia z re­li­gij­no­ści do ży­wej wia­ry.

 

Aga­ta Goł­da, re­dak­tor na­czel­na