Drodzy Czytelnicy!

Już, już za chwi­lę Bo­że Na­ro­dze­nie, czy­li je­den z naj­bar­dziej „ro­dzin­nych” okre­sów w ro­ku. Usią­dzie­my ra­zem do sto­łu, po­dzie­li­my się opłat­kiem i zje­my pysz­ną ko­la­cję wi­gi­lij­ną. Bę­dzie­my śpie­wać ko­lę­dy i pój­dzie­my na pa­ster­kę. Spę­dzi­my du­żo cza­su z ro­dzi­ca­mi i ro­dzeń­stwem. Nie­któ­rych od­wie­dzą bab­cie i dziad­ko­wie, in­ni po­ja­dą na świę­ta do ro­dzi­ny. Nie wszy­scy jed­nak ma­ją to szczę­ście, że ich bli­scy są na wy­cią­gnię­cie rę­ki. Nie wszy­scy spę­dzą świę­ta z ma­mą i ta­tą. Dla­cze­go? Nie­któ­rzy ro­dzi­ce wy­jeż­dża­ją do pra­cy za­gra­ni­cę, zo­sta­wia­jąc w Pol­sce swo­je ro­dzi­ny. Czę­ści z nich nie uda się wziąć urlo­pu i wró­cić do do­mu na świę­ta. Co zro­bić, gdy mo­że­my ma­mę lub ta­tę wi­dy­wać raz na ja­kiś czas i jak pod­trzy­mać tę trud­ną re­la­cję? Pod­po­wie­dzi znaj­dzie­cie w ar­ty­ku­łach Mag­dy Urlich.

W czę­ści dla kan­dy­da­tów do Bierz­mo­wa­nia znaj­dzie­cie świa­dec­two Ali­cji, któ­ra przy­ję­ła już ten sa­kra­ment i któ­ra czę­sto py­ta Du­cha Świę­te­go, jak po­win­na po­stą­pić, gdy nie ma po­ję­cia, co na­le­ży zro­bić. Do­wie­cie się, ja­kie są za­sa­dy wy­bo­ru świad­ka do Bierz­mo­wa­nia i dla­cze­go chrze­ści­ja­ni­na moż­na po­rów­nać do wę­giel­ka. Na koń­cu cze­ka na was nie­sa­mo­wi­ta hi­sto­ria Grze­go­rza, któ­ry choć od­rzu­cił wia­rę, to się na­wró­cił, bo... po­czuł za­pach Pa­na Bo­ga. Szcze­gó­ły prze­czy­ta­cie w je­go przej­mu­ją­cym świa­dec­twie.

Aga­ta Goł­da, re­dak­tor na­czel­na