Człowiek nie może żyć bez miłości

Czło­wiek nie mo­że żyć bez mi­ło­ści. Czło­wiek po­zo­sta­je dla sie­bie isto­tą nie­zro­zu­mia­łą, je­go ży­cie po­zba­wio­ne jest sen­su, je­śli nie ob­ja­wi mu się Mi­łość, je­śli nie spo­tka się z Mi­ło­ścią. Wa­ty­kan 1999 r.

Kto po­tra­fi wła­ści­wie zro­zu­mieć pra­gnie­nia czło­wie­ka? Kto po­tra­fi je za­spo­ko­ić? Któż je­śli nie Ten, któ­ry ja­ko Stwór­ca ży­cia mo­że speł­nić ocze­ki­wa­nia, któ­ry­mi On sam na­peł­nił ser­ce czło­wie­ka? Orę­dzie z oka­zji VIII Świa­to­we­go Dnia Mło­dzie­ży, 1992 r.

Wie­rzyć, zna­czy wi­dzieć rze­czy, tak jak wi­dzi je Bóg, mieć udział w Bo­żej wi­zji świa­ta i czło­wie­ka. Wa­ty­kan, 1997 r.

Mło­dzi Przy­ja­cie­le, miej­cie świę­tą am­bi­cję być świę­ty­mi, tak jak Bóg jest świę­ty! Wa­ty­kan, 1999 r.

Nie lę­kaj­cie się być świę­ty­mi no­we­go ty­siąc­le­cia! Bądź­cie mi­ło­śni­ka­mi kon­tem­pla­cji i mo­dli­twy, po­stę­puj­cie zgod­nie z wy­zna­wa­ną wia­rą i służ­cie ofiar­nie bra­ciom jak ży­we człon­ki Ko­ścio­ła i bu­dow­ni­czo­wie po­ko­ju. Wa­ty­kan, 1999 r.

W głę­bi czło­wie­ka za­ko­rze­nio­na jest skłon­ność do my­śle­nia o so­bie, sta­wia­nia sie­bie w cen­trum za­in­te­re­so­wa­nia i do czy­nie­nia sa­me­go sie­bie mia­rą wszyst­kie­go. Kto jed­nak idzie za Je­zu­sem, od­rzu­ca tę po­sta­wę sku­pie­nia na so­bie i nie oce­nia wszyst­kie­go z punk­tu wi­dze­nia wła­snej ko­rzy­ści. Praw­dzi­we ży­cie wy­ra­ża się bo­wiem przez dar z sie­bie, owoc ła­ski Chry­stu­sa: jest ży­ciem wol­nym, w ko­mu­nii z Bo­giem i z brać­mi. Wa­ty­kan, 2001 r.

Od ca­łych wie­ków Bóg o nas my­ślał i ko­chał nas ja­ko isto­ty je­dy­ne i nie­po­wta­rzal­ne. Wzy­wa nas, a Je­go we­zwa­nie ukon­kret­nia się w Je­zu­sie Chry­stu­sie, któ­ry mó­wi do nas sło­wa, któ­re kie­ro­wał kie­dyś do apo­sto­łów: „Pójdź za Mną”. On jest dro­gą, któ­ra pro­wa­dzi nas do Oj­ca! San­tia­go de Com­po­ste­la, 1989 r.

Praw­da to Je­zus Chry­stus. Mi­łuj­cie praw­dę! Żyj­cie w praw­dzie! Nie­ście praw­dę świa­tu! Bądź­cie świad­ka­mi praw­dy! Je­zus jest praw­dą, któ­ra zba­wia; jest peł­nią praw­dy, do któ­rej do­pro­wa­dzi nas Duch Praw­dy. San­tia­go de Com­po­ste­la, 1989 r.