Ro­bią ra­ban na osie­dlach i ryn­kach miast. Ufają Bogu. Mo­dlą się o kieł­basę… i do­stają jej całą skrzynkę.

Pu­sty­nia Miast jest ru­chem mło­dzieży ka­to­lic­kiej, która czyn­nie włą­cza się w Nową Ewan­ge­li­za­cję. Pu­sty­nie Miast dzia­łają przy pa­ra­fiach w ca­łej Pol­sce w ra­mach Sa­le­zjań­skiej Wspól­noty Ewan­ge­li­za­cyj­nej. Każdą opie­kuje się ksiądz. Spo­tka­nia for­ma­cyjne od­by­wają się co ty­dzień. Głów­nym wy­da­rze­niem każ­dego roku jest wa­ka­cyjna wę­drówka po mia­stach Pol­ski, żeby gło­sić Do­brą No­winę. Ak­cje ewan­ge­li­za­cyjne od­by­wają się na ryn­kach miast, w szpi­ta­lach, do­mach dziecka a na­wet wię­zie­niach. Do tego wy­da­rze­nia każda lo­kalna wspól­nota przy­go­to­wuje się cały rok, or­ga­ni­zu­jąc na swoim „po­dwórku” mniej­sze wy­da­rze­nia ewan­ge­li­za­cyjne. Przy­kład: pro­po­no­wa­nie mo­dli­twy na­po­tka­nym przechodniom.

foto_01-01_19-2017

Punkt kul­mi­na­cyjny

Każdy uczest­nik z nie­cier­pli­wo­ścią czeka na dwa ty­go­dnie wa­ka­cji, które grupa spę­dza w wy­bra­nych miej­sco­wo­ściach. – Do po­łu­dnia (za zgodą dy­rek­cji) cho­dzimy do lo­kal­nych do­mów po­mocy spo­łecz­nej lub in­nych ośrod­ków. Tam śpie­wamy, pro­wa­dzimy tańce in­te­gra­cyjne. Gdy prze­ła­miemy ba­riery, za­czyna się wła­ściwa ka­te­cheza. Gło­simy ją ję­zy­kiem mło­dzie­żo­wym, ję­zy­kiem ży­cia. Świa­dec­twami dzielą się kle­rycy i człon­ko­wie wspól­noty – opo­wiada ks. Bar­tło­miej Przy­byl­ski, mo­de­ra­tor Pu­styni Miast. En­tu­zjazm i ra­dość udzie­lają się słu­cha­czom. Zda­rzają się łzy wzru­sze­nia. – Bar­dzo czę­sto mło­dzi wi­dzą, że ich ży­cie i pro­blemy, które prze­ży­wają z Pa­nem Bo­giem, mają sens – wy­ja­śnia ks. Bar­tło­miej. – Obie strony się ewan­ge­li­zują. Jedni na­bie­rają więk­szej od­wagi do gło­sze­nia Do­brej No­winy, bo wi­dzą, że Pan Bóg chce przez nich dzia­łać. Dru­dzy dzięki na­szej gru­pie wi­dzą, że Ko­ściół jest piękny. Wi­dzą, że są wspa­niali, mło­dzi lu­dzie, któ­rzy pod­pi­sują się pod war­to­ściami i chcą o nich mó­wić w miej­scach pu­blicz­nych – dodaje.

Ra­ban

Po wie­czor­nej Mszy św. roz­po­czyna się szu­ka­nie miej­sca, w któ­rym można roz­sta­wić sprzęt na­gła­śnia­jący. Za­czyna się ra­ban, o któ­rym mó­wił pa­pież Fran­ci­szek. – Je­ste­śmy ofi­cjal­nymi chu­li­ga­nami Je­zusa Chry­stusa. Czy lu­dziom się to po­doba czy nie, ro­bimy swoje. Bar­dzo czę­sto spo­ty­kamy się z po­zy­tyw­nymi re­ak­cjami – mówi ks. Bar­tło­miej. Na po­czą­tek są mu­zyka i za­bawy dla dzieci. To wstęp do dzie­le­nia się świa­dec­twami ży­cia. Na ko­niec Apel Ja­sno­gór­ski. – W mia­stecz­kach, które od­wie­dza­li­śmy, z po­czątku prze­ga­niano nas. Lu­dzie chyba my­śleli, że je­ste­śmy sektą. Póź­niej... za­pra­szali nas na ko­la­cje. Pa­mię­tam, że przy­szli do nas też ro­bot­nicy i dzień za­koń­czył się kil­koma „gru­bymi” spo­wie­dziami – opo­wiada ks. Bartłomiej.

Lek­cja za­ufa­nia Bogu

– Uczymy mło­dzież zda­nia się na Bożą opatrz­ność. Za wy­jazd nie bie­rzemy od nich pie­nię­dzy. W ze­szłym roku je­den trans­port kosz­to­wał mnie cztery ty­siące zło­tych. Nie mia­łem w port­felu ani zło­tówki. Pan Bóg się o nas za­trosz­czył. Pie­nią­dze się zna­la­zły – mówi ks. Bar­tło­miej. Znaj­duje się także je­dze­nie. Zda­rzyło się kie­dyś, że lu­dzie przy­no­sili wspól­no­cie dużo na­biału. W cza­sie wie­czor­nej mo­dli­twy je­den z uczest­ni­ków po­pro­sił Boga o kieł­basę. Na­stęp­nego dnia go­spo­darz przy­niósł… skrzynkę kieł­basy. Gdy wie­czo­rami grupa dzieli się tym, co im po­ka­zał Duch Święty, wiele osób mówi, że Pan Bóg jest cudowny.

Po­czą­tek: formacja

Każdy, kto chce do­łą­czyć do Pu­styni Miast, musi być go­towy na pracę nad sobą i wyj­ście do lu­dzi, by mó­wić im o Bogu. – Nie cze­kamy, aż ktoś przyj­dzie do nas. Je­ste­śmy na­sta­wieni na ewan­ge­li­za­cję uliczną – mówi ks. Bar­tło­miej. Wstę­pem i spraw­dzia­nem go­to­wo­ści do wa­ka­cyj­nego wy­jazdu jest uczest­nic­two w co­ty­go­dnio­wych spo­tka­niach lo­kal­nej grupy.

 

Agata Gołda

 

Wię­cej w dru­ko­wa­nym wy­da­niu „Drogi”. Za­chę­camy do pre­nu­me­raty. O „Drogę” py­taj­cie także w swo­ich parafiach.

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: