Camino – droga życia

Po­pu­lar­ność Ca­mi­no de San­tia­go od­ży­wa w XXI w., gdy w dro­dze do gro­bu św. Ja­ku­ba moż­na spo­tkać hisz­pań­skich pił­ka­rzy ta­kich jak An­dres In­ie­sta, Fer­nan­do Tor­res czy Ser­gio Bu­squ­ets.

 Na ten piel­grzy­mi szlak wy­ru­sza co ro­ku po­nad 200 tys. lu­dzi, ale to jesz­cze nic w po­rów­na­niu do mi­lio­no­wej fre­kwen­cji w śre­dnio­wie­czu, kie­dy dro­ga­mi św. Ja­ku­ba wę­dro­wa­li Ka­rol Wiel­ki czy Fran­ci­szek z Asy­żu. Na po­cząt­ku ro­ku pe­wien ksiądz po­chwa­lił się, że ku­pił bi­let i w sierp­niu za­mie­rza pójść na 30-dnio­wą piel­grzym­kę do San­tia­go de Com­po­ste­la. – To był wi­ka­ry z mo­jej pa­ra­fii. Kie­dy usły­sza­łam, że ma za­miar wziąć na wy­pra­wę czte­ry ko­szul­ki, dwie pa­ry bu­tów i iść mie­siąc w upa­le, z 15-ki­lo­gra­mo­wym ple­ca­kiem, to za­czę­łam się śmiać – wspo­mi­na Aga Ma­te­jek. Ty­po­wej ko­bie­cie nie mie­ści­ło się to w gło­wie, szcze­gól­nie ten „mi­ni­ma­lizm odzie­żo­wy”. Ale za­raz po po­wro­cie ze spo­tka­nia za­czę­ła szu­kać w in­ter­ne­cie, czym jest Ca­mi­no.

foto_01-02_13-14-2015

Wie­le dróg, je­den cel

Dro­ga św. Ja­ku­ba, zwa­na po­pu­lar­nie z hisz­pań­ska Ca­mi­no de San­tia­go, to je­den z naj­waż­niej­szych chrze­ści­jań­skich szla­ków piel­grzym­ko­wych (obok tych pro­wa­dzą­cych do Je­ro­zo­li­my i Rzy­mu). Ce­lem piel­grzy­mów jest grób św. Ja­ku­ba Więk­sze­go, któ­ry znaj­du­je się w ka­te­drze w San­tia­go de Com­po­ste­la w hisz­pań­skiej Ga­li­cji. Do re­li­kwii jed­ne­go z dwu­na­stu apo­sto­łów moż­na do­trzeć róż­ny­mi tra­sa­mi – każ­da ozna­czo­na jest żół­ty­mi strzał­ka­mi i musz­la­mi św. Ja­ku­ba, czy­li musz­la­mi prze­grzeb­ków wy­stę­pu­ją­cych licz­nie na wy­brze­żu Atlan­ty­ku. Naj­czę­ściej uczęsz­cza­nym szla­kiem jest Ca­mi­no Fran­ces – „Szlak fran­cu­ski”.

Na­zwa jest bar­dzo my­lą­ca, bo choć tra­sa roz­po­czy­na się w Sa­int-Je­an-Pied-de-Port we fran­cu­skich Pi­re­ne­jach, wie­dzie przez słyn­ny wą­wóz Ron­ce­sval­les (gdzie w ro­ku 778 zgi­nął le­gen­dar­ny Ro­land), to 98 proc. szla­ku pro­wa­dzi przez hisz­pań­skie Na­war­rę, kra­inę Ba­sków i Ga­li­cję. To wła­śnie tę dro­gę wy­bra­ła Agniesz­ka ze swo­imi zna­jo­my­mi.

Co­dzien­nie po­ko­ny­wa­li od­cin­ki li­czą­ce od 20 do 40 km. W cią­gu 30 dni prze­mie­rzy­li 780 km, przez gó­ry, rów­ni­ny, mia­sta i wsie. W cią­gu swej wy­jąt­ko­wej piel­grzym­ki Aga nie­raz nu­ci­ła „Ty tyl­ko mnie po­pro­wadź, To­bie po­wie­rzam mą dro­gę”. Sło­wa pio­sen­ki To­ma­sza Ka­miń­skie­go sta­ły się dla niej mot­tem po­dró­ży do gro­bu św. Ja­ku­ba. Wzmac­nia­ły sła­be cia­ło w cza­sie kry­zy­sów, zwłasz­cza pierw­sze­go ty­go­dnia wy­pra­wy, kie­dy dziew­czy­nie moc­no cią­żył 15-ki­lo­gra­mo­wy ple­cak.

Nie­wiel­ki od­ci­nek te­go sa­me­go szla­ku prze­szedł tak­że pa­pież Jan Pa­weł II. Oj­ciec świę­ty od­wie­dził San­tia­go dwu­krot­nie. Po je­go wi­zy­cie w 1982 r. Ra­da Eu­ro­py uzna­ła Dro­gę św. Ja­ku­ba za dro­gę o szcze­gól­nym zna­cze­niu dla kul­tu­ry kon­ty­nen­tu i za­ape­lo­wa­ła o od­twa­rza­nie i utrzy­my­wa­nie daw­nych szla­ków pąt­ni­czych. Po tym ape­lu tak­że w Pol­sce za­czę­to od­twa­rzać daw­ne szla­ki. Naj­bar­dziej zna­nym jest Via Re­gia – śre­dnio­wiecz­ny szlak han­dlo­wy pro­wa­dzą­cy od Hisz­pa­nii aż do Ro­sji.

 

Prze­my­sław Ra­dzyń­ski

 

Wię­cej w dru­ko­wa­nym wy­da­niu „Dro­gi”. Za­chę­ca­my do pre­nu­me­ra­ty. O „Dro­gę” py­taj­cie tak­że w swo­ich pa­ra­fiach.