Było więcej powstań, niż myślisz

O trzech po­wsta­niach ślą­skich każ­dy uczy się w szko­le. Ale aż czte­ry po­wsta­nia wiel­ko­pol­skie? In­su­rek­cja nad Baj­ka­łem czy w Sej­nach? A jed­nak.

Przez ca­ły okres za­bo­rów na te­re­nie Pol­ski wy­bu­cha­ły po­wsta­nia – gdy tyl­ko po­ja­wia­ły się sprzy­ja­ją­ce wa­run­ki, by wy­stą­pić prze­ciw za­bor­com. Nie­któ­re by­ły roz­pacz­li­wy­mi zry­wa­mi, in­ne, na­wet prze­gra­ne, mia­ły zna­cze­nie dla cią­gle ży­wej świa­do­mo­ści na­ro­do­wej Po­la­ków.

foto_01-03_10-2016

Za wiel­kość Pol­ski

Naj­daw­niej­sze z po­wstań wiel­ko­pol­skich wy­bu­chło w cza­sie in­su­rek­cji ko­ściusz­kow­skiej. Wspo­ma­ga­ło wal­ki w Kró­le­stwie Pol­skim i w za­bo­rze ro­syj­skim, od­cią­ga­jąc ar­mię pru­ską od War­sza­wy. Pru­sa­kom nie uda­ło się po­zy­skać żad­nej z warstw pol­skie­go spo­łe­czeń­stwa – wszyst­kie by­ły roz­go­ry­czo­ne ich po­li­ty­ką (ode­bra­nie przy­wi­le­jów miesz­czań­stwu, od­su­nię­cie szlach­ty od wła­dzy, wpro­wa­dze­nie wy­so­kich po­dat­ków od dóbr ko­ściel­nych, krwa­we stłu­mie­nie roz­ru­chów chłop­skich). Dla­te­go Wiel­ko­po­la­nie chęt­nie od­po­wie­dzie­li na apel z cen­tra­li po­wstań­czych władz cy­wil­nych, kie­dy w sierp­niu 1794 r. Pru­sy włą­czy­ły się do kon­flik­tu. Zryw był rów­no­cze­sny w ca­łej Wiel­ko­pol­sce, ale bra­ko­wa­ło jed­ne­go przy­wód­cy. Wresz­cie zo­stał nim gen. Jó­zef Nie­mo­jew­ski, wspar­ty na­stęp­nie przez kor­pus gen. Jó­ze­fa Dą­brow­skie­go. Wiel­ko­po­la­nie wal­czy­li jesz­cze mie­siąc po ka­pi­tu­la­cji in­su­rek­cji, za­nim ule­gli prze­wa­dze prze­ciw­ni­ka.

Ni­gdy nie za­po­mnie­li o tym chrzcie bo­jo­wym. Kie­dy tyl­ko nada­rza­ła się do­bra oka­zja, np. re­wo­lu­cja mar­co­wa w Ber­li­nie w 1848 r., chwy­ta­li za broń. Zryw 1848 r. wpi­sał się w eu­ro­pej­ską Wio­snę Lu­dów. Jed­nak już dwa la­ta wcze­śniej w ca­łym (po­dzie­lo­nym) kra­ju pró­bo­wa­no wznie­cić na­ro­do­wą re­wol­tę. W stycz­niu 1846 r. usta­lo­no skład Rzą­du Na­ro­do­we­go. Spi­skow­cy zo­sta­li za­de­nun­cjo­wa­ni pru­skiej po­li­cji przez hr. Hen­ry­ka Po­niń­skie­go i wie­lu z nich tra­fi­ło do wię­zie­nia.

Uwol­nie­ni w cza­sie re­wo­lu­cji 1848 r. mo­gli po­wró­cić do kon­spi­ra­cji i 20 mar­ca utwo­rzy­li w Po­zna­niu Ko­mi­tet Na­ro­do­wy Pol­ski. Skie­ro­wał on do pru­skie­go kró­la apel o utwo­rze­nie przy­naj­mniej au­to­no­mii po­znań­skiej. W mię­dzy­cza­sie przej­mo­wa­no ad­mi­ni­stra­cję na pro­win­cji. Pod­pi­sa­na w Ja­ro­sław­cu umo­wa mię­dzy stro­na­mi za­le­ga­li­zo­wa­ła pol­skie si­ły zbroj­ne. Wkrót­ce zo­sta­ła jed­nak zła­ma­na przez pru­skie woj­ska, skie­ro­wa­ne w ce­lu roz­bi­cia pol­skich obo­zów. Mi­mo po­cząt­ko­wych zwy­cięstw po­wstań­ców pod kie­run­kiem Lu­dwi­ka Mie­ro­sław­skie­go, z bra­ku po­par­cia szlach­ty i chłop­stwa, zde­cy­do­wa­no się pod­pi­sać ka­pi­tu­la­cję. Tak upa­dło trze­cie z wiel­ko­pol­skich po­wstań.

 

Mi­chał Nie­niew­ski

 

Wię­cej w dru­ko­wa­nym wy­da­niu „Dro­gi”. Za­chę­ca­my do pre­nu­me­ra­ty. O „Dro­gę” py­taj­cie tak­że w swo­ich pa­ra­fiach.